Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Definicja i re-definicja zapachu

Gdzie znajduje się granica definicji zapachu?

Moment w którym przestajemy zapach interpretować, rozszyfrowywać i sczytywać, a zaczynamy nadawać mu nowe znaczenie. Tego momentu szukam w swojej pracy i na warsztatach.

Znajduję go, namierzam i staram się reinterpretować dobrze znane nam zapachy na takie, które precyzyjnie nas wspierają.

Definicja i re-definicja zapachu

Każdy zapach, na który trafisz w swoim życiu zbudowany jest z definicji.

To zespół nazw, znaczeń, jakości, zastosowań, symboli, kodów....które kiedykolwiek zaistniały w świadomości zbiorowej na temat danego zapachu.

Np: zapach wanilii - słodki, ciepły, uspokajający, przyjemny, egzotyczny, do ciasta, przyprawa, kwiat, słońce...jakiekolwiek słowa przyjdą Ci do głowy są definicją, która już istnieje. Nawet jeśli nie jesteś świadoma/y niektórych definicji (np: że wanilię dodaje się do leków na grzybicę) to wiedz, że raz nadane definicje pracują nawet wtedy gdy nie obejmujesz ich swoją świadomością, pracują na podświadomości. Są to sytuacje w których coś podejrzewasz, masz przeczucie lub coś Ci to robi, ale nie wiesz co i dlaczego. Istnieje wtedy duże prawdopodobieństwo, że coś po drodze się wykolei, że wystąpią komplikacje albo niechciane skutki uboczne ponieważ zakotwiczone w zapachu bodźce emocjonalne uwalniają się tylko wtedy, gdy dana emocja trafi na podatny grunt i będzie na tyle silna, by przebić się do Twojej świadomości. Zastanów się, używałaś/eś jakiegoś zapachu z przyjemnością przez kilka lat, aż nagle pewnego dnia przestał Ci się podobać.

 

W przypadku zapachu, możemy przez całe życie korzystać z jednej, mocno zdefiniowanej woni i czuć się z nią dobrze. Do momentu aż w naszym życiu nie nastąpi znacząca zmiana, która spowoduje przemodelowanie percepcji. Na ogół nie wiemy co się wydarzyło, po prostu zmieniamy zapach i dopasowujemy go do aktualnych upodobań. Bardzo możliwe, że w takich sytuacjach zadziałały zakotwiczone w przeszłości w zapachu emocje i uruchomiły mechanizm zmian w ciele. Jeśli jesteśmy blisko ze sobą i doskonalimy uważność z pewnością dostrzeżemy informację o zmianie. Otwiera ona duże pole manewru przy podejmowaniu decyzji.

Skuteczność zapachu jest tym większa im większa jest nasza jego świadomość.

Zwłaszcza jeśli wybieramy go w bardzo precyzyjnym celu, np: by się podobać płci przeciwnej, lub szybciej zasypiać. Jeśli podejmiemy wysiłek poznania jak największej ilości dostępnych znaczeń danego zapachu, tym mniej niespodzianek nas czeka. Co więcej, jeśli z poznanych definicji uwagą obdarzymy te, które najbardziej nas interesują (np: działanie nasenne) to ich oddziaływanie znacznie wzrośnie.

 

Świadomość zapachu i precyzyjnie skierowana uwaga dają nam duży dostęp do potencjału danego zapachu.

Jest to niezwykle silne zjawisko psychologiczne, które połączone z właściwościami biologicznie czynnymi substancji zapachowych tworzy skuteczne narzędzie o wielopoziomowym zastosowaniu.

 

Kiedy więc definicja się kończy, a kiedy zaczyna się re-definicja?

Sami o tym decydujemy nakładając na zapach nowe, własne znaczenia. Doskonale narzędziem re-definicji posługują się artyści, świetnym przykładem jest re-definicja słów (np. niewinne niegdyś słowo "kutas"). Jest to bardzo proste w przypadku zapachów. Wystarczy danej woni przypisać własne, precyzyjnie dobrane funkcje np. po tych wakacjach zapach palonego drewna przestaje mi się kojarzyć z traumą pożaru a będzię najpiekniejszym wspomnieniem ogniska z przyjaciółmi. Nowa, osobista definicja musi być połączona z silnymi emocjami i pielęgnowana uwagą by mogła przebić się przez wszystkie inne nadane wcześniej funkcjonujące w kolektywie definicje. Wracaj więc do niej i pielęgnuj to połączenie, będziesz zaskoczona/y jak potężną będzie miała moc. 

Nie chodzi o to, aby wymazywać te definicje, które znamy i których jesteśmy świadomi, a reinterpretować tylko to co nam nie służy, zamieniać niewspierające definicje w te które podnoszą i wyciągają.
Na pewnym etapie jest to proces ogólny, ale im większa wiedza i świadomość zapachu tym proces staje się bardzo indywidualny.
Dlatego pracuje się w tych dwóch przestrzeniach. Zarówno nurkując wśród istniejących definicji jak i tworząc nowe znaczenia.
Czasem wystarczy tylko coś zauważyć, czasem nazwać, a czasem skrupulatnie coś przepisać na nowo.
A każdy ma inny poziom wejścia, różne są potrzeby. Zapach jest tylko pretekstem.
Ale jakże wdzięcznym, przyjemnym i znaczeniowo pojemnym.
 
 
Zapach może być efektem motyla.
 

Spotkałam się z sytuacją, że zapach mięty ułatwiał zasypianie, a zapach tymianku wywoływał głośny śmiech bo były połączone z bardzo silnymi emocjonalnie wspomnieniami. Znając te mechanizmy otwiera się przed nami pole do wspaniałej kreacji i nieskończonego potencjału tkwiącego w zapachu. Możemy zająć się tym sami, lub powierzyć to zadanie specjalistom aromaterapeutom

Pozostaje mi tylko życzyć udanej zabawy :)